
// //
// //
// //
// //
// //
// //
// */
Byli Paranienormalni, była Neo-nówka, a wiosną tego roku zapraszamy Państwa na kolejną potężną dawkę polskiego humoru. 24 marca 2012 roku w Teatrze St Michel wystąpią dla Państwa Kabaret pod Wyrwigroszem i Jacek Ziobro z nowym programem.
Gdybyście mieli Państwo krótko zareklamować swój kabaret jak to zrobicie?
Gdyby przyszło się reklamować nowocześnie, to po prostu: http://www.kabaret.pl

Wasz kabaret jest już dojrzały można się więc pokusić o pewne refleksje. Co uważacie za swój największy kabaretowy sukces? Jak odbieracie te 14 lat Waszej działalności?
Sukcesem jest to, że wciąż mamy nowe pomysły, że nie odcinamy kuponów i że cały czas jesteśmy „pod parą“. A poza tym mamy przeświadczenie, że jeszcze ciągle więcej przed nami niż za nami.
Koncerty, trasy, nagrania... A wokół Was te same twarze. Jak to robicie, że potraficie z sobą nadal rozmawiać? Czy to jest może kwestia przyjaźni, wzajemnego zaufania. A może zwyczajnego zgrania i przyzwyczajeń? Co wy na to?
Wszystkiego po trochu. Lubimy się, a koledzy Rybarscy to się nawet kochają. Wspólne bycie ze sobą wymaga wielu kompromisów, które odważnie podejmujemy. Kłócimy się bardzo kulturalnie a drobne złamania i otarcia należą do rzadkości.
Jak reagują Wasze rodziny gdy nie ma Was długo w domu?
Nie wiemy jak reagują, bo nas nie ma w domu. A tak poważnie. Oni tęsknią, my tęsknimy. Jesteśmy jak marynarze. Tyle, że nie w każdym porcie mamy dziewczynę, bo Beata pilnuje. W związku z naszymi wyjazdami duże pieniądze zarabiają operatorzy sieci komórkowych. A z ciekawostek… Beata przygotowuje poradnik pt.: „Czy można wychować dzieci przez internet?”
Większość z członków kabaretu ma wykształcenie aktorskie. Czy to pomaga Wam na scenie? A może jest wręcz przeciwnie?
Nam to nie przeszkadza. Widowni chyba też. Poza tym każde z nas ma jeszcze inne zawody: Beata była kiedyś kosmetyczką, Łukasz instruktorem jazdy konnej, Moryś stolarzem, a Andrzej budowlańcem, ze wskazaniem na murowanie, a w przerwach między koncertami, wszyscy gramy w teatrach.
Czy to, że macie równocześnie swoją stałą audycję w radio pomagało Wam w zdobyciu popularności? W dotarciu do większej liczby odbiorców Waszej sztuki?
Tak. Współpraca z RMF FM daje nam mnóstwo satysfakcji. Dostajemy wiele sygnałów od radiosłuchaczy, którzy pasjonują się odcinkami audycji „Między Bugiem a prawdą“. Miło się dowiedzieć od przypadkowo spotkanych ludzi, że poranne emisje naszego programu „ładują im akumulator“ na cały dzień.
Kto jest waszym kabaretowym mistrzem (jeśli oczywiście taki jest)? Które polskie kabarety lubicie oglądać jako zwykli widzowie i dlaczego?
Nie odpowiemy na to pytanie, bo chociaż kabaret jest jeden, to tworzy go przecież piątka ludzi, mających odrębne gusta i swoje własne zdanie. Wspólnego idola nie mamy.
Nie sposób nie zapytać Was tutaj o Joźina z Baźin? Jak z dzisiejszej perspektywy patrzycie na to szaleństwo? Co Wam przyniósł ten niewątpliwy sukces?
Niewątpliwie przyniósł nam sukces. Szaleństwo trwa nadal, bo na każdym koncercie widownia domaga się głośno piosenki „Donald marzi“. Dzięki niej poznaliśmy siłę internetu. Pierwszy raz nam się zdarzyło, żeby piosenka zdobyła popularność na długo przed oficjalną emisją w TV. Pierwszy raz również, totalnie zatkał nam się serwer, na który „wrzuciliśmy“ Donalda. To stało się kilka dni po pojawieniu się piosenki w internecie. Żeby nas nie zaszufladkowano jako „polskich Jożinów“, szybko nagraliśmy płytę z parodiami innych współczesnych pop-utworów. Krążek „Hit hit hura!“ już po tygodniu sprzedaży uzyskał status „złotej płyty“, a takie piosenki jak „Jesteś spalona“ czy „Baba Jaga“ na koncertach widownia przyjmuje równie spontanicznie, jak „Donald marzi“.
Czy wiecie coś na temat reakcji premiera Tuska na Waszą piosenkę?
Tak. Śmiał się. Chyba ma poczucie humoru.
Czy jest osoba, temat, zdarzenie, o którym, której absolutnie byście nie sparodiowali, albo uważacie, że nie powinniście tego robić? Dlaczego?
U nas w kabarecie, tak jak i w kraju, panuje pełna demokracja. Czyli decyduje większość. Ale przy pisaniu tekstów panuje „piórorealizm“, czyli decyduje mniejszość. To znaczy, że jeżeli komukolwiek coś „nie leży“, to staramy się tego kogoś przekonać, żeby mu „leżało". A jeśli to nie skutkuje, zamawiamy piwo na zgodę i szukamy innego tematu.
Gdy po ciężkiej pracy wracacie do domu czym się zajmujecie? Jak się relaksujecie? Co Was interesuje oprócz kabaretu?
Gdy wracamy z trasy do domu, nad ranem, zajmujemy się położeniem do łóżka i zaśnięciem. A relaksujemy się nastawieniem budzika na 6 rano, żeby nie zaspać na następny wyjazd. Ale nie zawsze dajemy radę to zrobić, bo czasem wracamy o 6.10, więc wtedy nastawienie budzika na 6 mija się z celem! Ale gdy zdarza się parę wolnych dni w miesiącu, wtedy oddajemy się przyjemnościom! Gnijemy w łóżkach do 8, a potem realizujemy swoje pasje: Łukasz uczy się do egzaminów na licencję lotniczą, Beata oddaje się macierzyństwu i pisze zaległe felietony do „Na żywo“, Maurycy ćwiczy formę tenisową, żeby w końcu pokonać Rozmusa, a Andrzej zgłębia tajniki obróbki dźwięku i żony. Ale najwięcej wolnego czasu poświęcamy zaniedbanej rodzinie. Z tym, że każdy swojej.
za: Życie na gorąco

Bilety w sprzedaży
Biura Titres - Services,
CELINE Rue Léopold Courouble 51, 1030 Schaerbeek,
CELINE Chaussee de Waterloo 6, 1060 St Gilles
BATIST Grote Stenweeg 83, 2600 Berchem,
BATIST Sint Josefstraat 82, 2018 Antwerpia
BATIST Frankijklei 58 200 Antwerpia
BATIST Antwerpsestraat 47, 2640 Mortsel
POLSKIE SKLEPY
KUCHNIA POLSKA Avenue d’ Auderghem 160,
PODLASIAK pl. E Simonis 23 1081 Koekelberg,
PODLASIAK Chaussée de Wavre 816, Etterbeek 1040
POLSKI SMAK av Chazal 55 1030 Bruksela,
DELICJE Av Daily 1030 Schaerbeek,
PEWEX pl Saint Antoine 41 1040 Etterbeek,
POLSMAK Chée d'Ixelles 311, 1060 St Gilles,
POLSMAK Rue Leopold I 450, 1090 Bruksela,
POLSMAK Rue Bonnels 25, 1210 St Josse
SKLEP U WUJA Chaussée de Gand 1280, 1082 St-Agatha-Berchem
MAŁA POLSKA Rue Ropsy Chaudron (na przeciwko wejścia na Batuar)
MAŁA POLSKA Chaussée de Waterloo 29, 1060 St Gilles,
RARYTAS Chaussée de Waterloo 49, 1060 St Gilles,
POLSKIE SPECJAŁY Naamsesteenweg 60b 3001 Leuven Haverlee