
// //
// //
// //
// //
// //
// //
// */
Początki pracy z komputerem kojarzą nam się często z niebieskimi ekranami i frustracją, a nawet wściekłością, związaną z utratą efektów kilkugodzinnej pracy.
Wielu z nas żarty z trzema magicznymi klawiszami Ctrl+Alt+Del (wybudzanie z zawieszenia i restart) ma już za sobą. Nauczeni doświadczeniami coraz staranniej dobieramy nasz osobisty komputer. Przeznaczamy na niego całkiem sporo pieniędzy i spędzamy z nim bardzo dużo czasu. W dzisiejszym świecie ciągle się śpieszymy, a PC jest wolny i coraz częściej niespodziewanie się wyłącza, a później widzimy czarny ekran i znów to bydle uruchamia się od nowa, itd. I za chwilę znów to samo. Co zrobić? Nasz budżet nie przewiduje nowych wydatków, komputer w sumie jest nowy, bo ma rok, a może dwa i już szwankuje. Co się dzieje?
Nasz wróg
Przyczyna naszego zmieszania może być doprawdy bardzo prosta. Mówiąc opisowo, kiedy komputer pracuje - grzeje się i różnej maści wentylatory przetaczają nieustannie powietrze by go chłodzić. Często słychać jak wieczorem, kiedy już wszyscy śpią, a my nadal ślęczymy nad ekranem, coś tam się włącza i huczy. Wentylatory wyraźnie dają o sobie znać kiedy uruchamiamy komputery stacjonarne. W wielu z nich, na samym początku, przez chwilę pracują na pełnych obrotach. A co to ma wspólnego z naszym problemem? Odpowiedź jest prosta. Powietrze, które sobie swobodnie krąży po zakamarkach naszego okienka na świat, nieustannie transportuje drobinki kurzu. Z czasem, po kilku miesiącach, czy latach urządzenie jest tak zapchane kurzem, że już nie przetacza powietrza, tylko się dusi.
Objawy choroby
Początkowo wentylatory stają się nachalne. Hałasują coraz częściej i nie dają nam spokojnie pracować. Następnie, gdy my sprawdzamy pocztę da się jeszcze pracować, ale kiedy nasze dziecko nagle włączy coś bardziej wymagającego (jakąś gierkę), komputer się nagle wyłącza i restartuje. Przeganiamy malucha i nawet mu się za to obrywa. Po jakimś czasie komputer wyłącza się w losowych momentach. Podświadomie przeczuwamy kłopoty.
Co nam grozi
Początkowo niewiele. Nieprzewidziane restarty i utrata kilku minut pracy. Następnie robi się mniej ciekawie. Komputer się uruchamia, ale zatrzymuje się na różnych etapach pracy i wiecznie sam restartuje. Wpadamy w panikę. Nie mamy kopii zdjęć z wakacji. Straciliśmy dostęp do dokumentów firmy. Przez tego dziada nie możemy zarabiać, potraciliśmy starą pocztę i kontakty. Faza ostatnia i najgorsza: przegrzanie doprowadza do trwałego uszkodzenia sprzętu. Pojawiają się znaczne koszty.
Jak sobie poradzić
Należy udać się do sklepu komputerowego i poprosić o pojemnik ze sprężonym powietrzem. Następnie przeczytać instrukcję użytkowania i wydmuchać kurz. Czynność powtarzać raz na jakiś czas. Poprawi nam to komfort pracy.
Ważne - przeczytaj zanim będzie gorzej niż jest.
Jeśli zamierzasz cokolwiek robić z komputerem – odłącz zasilanie, odepnij baterię!!!
Nie używaj odkurzacza!!! – wpędzi cię w duże kłopoty.
Nie używaj żadnych pędzelków, tylko zwykłe czyste powietrze – najważniejsze to nie przedobrzyć. Jeśli nadal masz kłopoty, nie załamuj się – zdjęcia, dokumenty – nawet skasowane, po wielokrotnym sformatowaniu dysku można odzyskać – nie w 100%, ale szansa jest duża. Nie warto kombinować. Jak nie dajesz rady, zadzwoń po fachowca –zaoszczędzisz czas, nerwy i często pozwoli to odzyskać znacznie więcej danych.
Konrad Gajda
tel. +32 478 639 673