Chrońmy swoje

Podczas świąt w wielu naszych domach uwieczniliśmy wspólnie spędzone chwile za pomocą aparatów cyfrowych. Zdjęcia prędzej czy póżniej trafią na dysk twardy naszego komputera. Od kilku lat zwykle mamy w planach uporządkowanie komputera na to jednak oczywiście nie ma czasu.

Czy nasz domowy komputer kryje jakieś skarby? Czy jest tam coś czego utrata mogłaby nas zaboleć?

Odpowiedzmy sobie sami. Życie pokazuje, że zdjęcia ze świąt to tylko wierzchołek góry lodowej. Jak się bliżej przyjżeć nasze komputery zawierają spory kawałek naszej rodzinnej historii. Zdjęcia dorastających dzieci, zdjęcia rodziców, wspomnienia z wakacji. Ostatecznie zdjęcia stanowią tylko kawałek z wielkiego ciasta naszych skarbów przechowywanych na dysku. W koljece na zabezpieczenie przed utratą czeka żmydnie latami kolekcjonowana muzyka. Ważne dokumenty, efekty naszej aktualnej pracy. Rodzone w pocie czoła podania o pracę, listy motywacyjne i życirysy. Skany, ważne załączniki i oczywiście poczta elektroniczna. To wszysko można bezpowrotnie utracić. W chwili kiedy to sobie uzmysłowimy czujemy się przytłoczeni. Jakie mamy możliwości? Nie mam czasu, zapominam jak to zautomatyzować? Technicznie możliwości jest kilka. Generalnie wszystkie można podzielić na mniej lub bardziej czasochłonne, wydajne i kosztowne. Pierwsza, która przychodzi nam do głowy to wypalić płytę. Metoda ta pozwoli ostatecznie umieścić krążek w plastikowym pudełu, a póżniej może spokojnie zarastać kurzem na ragale do czasu kiedy przydaży sie to najgorsze. Okazuje się, że niespodziewanie danych jest całkiem sporo. W większości przypadków nie posiadamy jeszcze napędu Blue-Ray, a płytki DVD wcale nie są takie duże i wypalają się często kilkanaście minut. Jedna płyta na zdjęcia, następne dwie trzy na filmy – nie to się nie zmieści i będzie trwało wieki. Kolejne rozwiązanie to zgrać dane na Pen drive lub innego rodzaju pamięć flash. Zgrywanie danych jest mniej czasochłonne. Urządzenie obsługuje się w przyjazny sposób. Pojemność zdecydowanie wystarczy na zdjęcia i dokumenty ale co zrobić z potężną biblioteką filmów? Samą czynność zgrywania trzeba powtarzać okresowo. My jednak jesteśmy zabiegani i nie będziemy o tym pamiętać, a nawet jeżeli wpadnie nam to do głowy trzeba będzie przełożyć to na kolejny tydzień. Kolejną dość interesującą opcją są dyski przenośne na USB. Mają duże pojemności, są szybkie. Zdecydownie pomieszczą wszystkie nasze skarby. Ponownie powtarzająca się wada trzeba je wyjąć z torby lub szafy podpiąć i zgrać dane, a ta zawsze obiecujemy sobie zrobić jutro... Ja więc sobie poradzić? Nic nie robić i mieć wszystko zrobione. Od jakiegość czasu na półkach sklepowych w całkiem przystępnych cenach można znaleść dyski sieciowe. Dokonując udanego zakupu często okazuje się, że nasz wybawca ma dołączone oprogramowanie do okresowego automatycznego backup'u. To jest dokładnie to czego nam trzeba. Wszytko zrobi się samo jak tyko nasz laptop znajdzie się w zasięgu domowej sieci bezprzewodowej. Zalecam tutaj programowanie wykonywania takich kopii zapasowych w nocy. W dzień kiedy pracujemy to potrafi naprawdę przeszkadzać. Widocznie spowalnia sieć i komputer. Stosując ustawienia na noc pozostawiamy komputer raz na tydzień lub raz na jakiś czas włączony na całą noc i wszytko zrobi się samo. Ostatnią alternatywą o której pozwolę sobie jedynie wspomnięć są kopie online. Wymagają one jednak dobrego łącza z internetem. Z uwagi na szybkość przesyłania danych przy więszych zbiorach takie rozwiązanie okaże się nie efektywne. Warto również pamiętać, że w Belgii dostawca internetu nakładan na nas limit transferu danych. Podsumowując rozwiązania online nie są takie tanie biorąc pod uwagę udostępnianą przestrzeń dysku w stosunku do ceny.

konrad.gajda.pl@gmail.com

tel. 0478 639 973

Hasło:

Rejestracja / Przypomnij hasło

NOWI UŻYTKOWINCY
  • YvetteP

  • michal1

  • asia848

  • kilerek

  • jarek69

  • Capcom

  • jasza

  • Teressa

  • paulink

NAJNOWSZE NA FORUM
  • 2/2012

  • 1/2012

  • 26/2011

  • 11/2011

  • 11/2011

  • 09/2011

  • 08/2011

  • 07/2011

  • 6/2011