Dziś jest , imieniny obchodzą:

Sałatka belgijska (lipiec)

Płyn Lugola powraca

Belgijska Wyższa Rada ds. Zdrowia zaleciła prewencyjną dystrybucję jodu wśród wszystkich mieszkańców w promieniu 100 km od elektrowni atomowych albo ośrodków badań nuklearnych i produkcji izotopów w celach medycznych. Ponieważ Belgia to niewielki kraj, objęci tym zostaną wszyscy mieszkańcy, czyli ok. 11 mln osób.
Tymczasem również holenderski rząd zamówił 11 mln tabletek jodu, który w przypadku skażenia radioaktywnego w wyniku katastrofy nuklearnej chroni tarczycę, by rozdać je potencjalnie zagrożonym mieszkańcom w pobliżu elektrowni atomowych – podało ministerstwo zdrowia. Dotąd władze zapewniały tabletki jodu jedynie na terenach w promieniu 20 km od ośrodków nuklearnych, rozdając je wszystkim mieszkającym tam osobom do 40. roku życia.
Teraz zasada ta będzie dotyczyć również wszystkich osób do 18. roku życia i kobiet w ciąży mieszkających w promieniu 100 km od elektrowni atomowych.
Nowe zasady obejmą więc mieszkańców zachodniej Holandii, gdzie mieści się elektrownia w Borssele, południa kraju w pobliżu niemieckiej elektrowni Emsland oraz sąsiedztwa obu elektrowni belgijskich w Doel i Tihange.
Po zapewnieniu, że pokryte jest zapotrzebowanie na jod w wyznaczonych strefach, reszta tabletek ma być rozdana turystom, przyjezdnym czy innym potrzebującym osobom. Nie podano kosztu całej operacji.
Od wielu lat w Belgii wyrażane są obawy co do bezpieczeństwa tamtejszych elektrowni atomowych, zwłaszcza, że władze potwierdzały wielokrotnie istnienie niewielkich pęknięć na osłonach niektórych reaktorów. Niemcy i Luksemburg, zwróciły się z tego powodu o tymczasowe wyłączenie po jednym reaktorze w obu elektrowniach, do czasu wykonania kolejnych badań. Belgijska agencja ds. bezpieczeństwa nuklearnego AFCN stanowczo odrzuciła te prośby, zapewniając, że obie elektrownie atomowe spełniają wyśrubowane standardy bezpieczeństwa.

***

Dom pogrzebowy dla zwierzaków

Rozstania ze zwierzęcymi pupilami bywają dla ludzi bardzo bolesne i często są niezwykle ciężkim przeżyciem dla właścicieli. Animatrans, belgijski dom pogrzebowy dla zwierząt, stara się złagodzić ból, zabierając zwierzęta w ostatnią drogę w bardzo godziwych warunkach. W Animatrans pomyślano o wszystkim, każdy detal zaplanowany jest z dużą precyzją.
To sami właściciele decydują, jak chcieliby pożegnać zmarłego ulubieńca. Chantal Detimmerman, zanim oddała swojego chihuahuę imieniem Chico do kremacji, mogła spędzić z nim kilka ostatnich chwil w salonie, gdzie leżał złożony w specjalnym koszyku, przyozdobionym girlandami z kwiatów. Skremowany Chico będzie towarzyszył swojej pani nawet po śmierci. – Kochałam go tak mocno, że zdecydowałam o tym, by jego prochy pozostały ze mną – mówi właścicielka psa. Zdarza się też, że klienci zakładu chcą zachować swoich ulubieńców w formach nieco bardziej namacalnych. Właścicielka kaczki o imieniu Artur zdecydowała się po śmierci wypchać swojego pupila, bo jak twierdzi, czuje się dużo bardziej komfortowo, kiedy może na niego spojrzeć. Profesjonalne wypychanie, a nawet tworzenie gipsowych masek z odlewami zwierzęcych głów znajduje się w ofercie Animatransu.

Klawisze w ataku

Strajkujący belgijscy strażnicy więzienni wdarli się do budynku ministerstwa sprawiedliwości w Brukseli. Zostali z niego siłą usunięci przez policyjne oddziały prewencji. Wcześniej strażnicy demonstrowali w stolicy. Nie ma informacji o rannych.

Uzbrojeni w pałki funkcjonariusze starli się z protestującymi wewnątrz gmachu resortu sprawiedliwości. Jak pokazuje film opublikowany na stronie internetowej belgijskiej telewizji VTM, policjanci użyli gazu; najprawdopodobniej był to gaz pieprzowy – pisze agencja Reutera. Incydent jest wynikiem narastającego napięcia wokół trwającego od trzech tygodni strajku służby więziennej; strażnicy twierdzą, że cięcia budżetowe doprowadziły do niebezpiecznego zmniejszenia personelu w zakładach karnych. W związku ze strajkiem belgijskie władze postanowiły skierować do więzień żołnierzy, którzy pomagają pracownikom Czerwonego Krzyża i policjantom pełniącym tam służbę. Według mediów warunki w zakładach karnych znacznie się pogorszyły z powodu strajku i niektórzy osadzeni nie mają zapewnionych podstawowych praw.

 

Gdzie jest Orzeł?

Zakończyła się wyprawa w poszukiwaniu wraku zaginionego w 1940 r. ORP „Orzeł”, którą prowadzi polska ekipa na Morzu Północnym u wybrzeży Holandii. W ciągu dziesięciu dni zbadano kilkadziesiąt wraków.
Założeniem ekspedycji, w której bierze udział kilkunastu Polaków, głównie nurków, jest sprawdzenie, czy okręt podwodny ORP „Orzeł” nie został zatopiony przez niemiecką jednostkę u wybrzeży Holandii, w okolicy portu Den Helder.

Jak poinformował szef wyprawy Tomasz Stachura, w pierwszym tygodniu ekspedycji ekipa spędziła w morzu trzy dni. Ekipie udało się w tym czasie sprawdzić (i wyeliminować z poszukiwań) około 50 wraków zalegających na dnie akwenu, które określano jako „wraki nieznane”.
Hipotez dotyczących okoliczności, w jakich zaginął „Orzeł” jest kilkadziesiąt. Najbardziej prawdopodobne mówią, że okręt mógł zostać zniszczony po wpłynięciu na któreś z pól minowych; został zatopiony w wyniku omyłkowego ostrzału z pokładu angielskiego samolotu lub zatopił go jakiś niemiecki okręt.

 

Tygrysy w mieście

Dwa tygrysy uciekły ze schroniska dla wielkich kotów w liczącej 1 500 mieszkańców w miejscowości Oldeberkoop na północy Holandii – podała miejscowa policja. Weterynarze z bronią z ładunkami usypiającymi i policjanci z pokładu helikoptera prowadzili, zakończone sukcesem, poszukiwania zwierząt.
- Zabraliśmy zwierzęta całe i zdrowe do schroniska – poinformowali policjanci. Dwa tygrysy uciekły ze schroniska Felida dla wielkich kotów, gdzie przebywają wraz z innymi drapieżnikami. Felida przyjmuje je z ogrodów zoologicznych, cyrków i od osób prywatnych, leczy, a potem przekazuje do większych ośrodków w RPA. W schronisku przebywają obecnie dwa lwy, osiem tygrysów, czarny jaguar i lampart. Według gazety „De Telegraaf” jest możliwe, że zwierzęta wymknęły się przez otwartą przez przypadek bramę.

Polecamy

Mediolan, będący stolicą włoskiej Lombardii, odwiedziłam nie po raz pierwszy. Wiele lat temu spędziłam tam bowiem kilka dni. Ten ostatni pobyt był więc dla mnie tylko przypomnieniem (trochę tak jak szczepionka przeciwko tężcowi).

 

Atakują z ukrycia, są szybkie i skuteczne, roznoszą groźne choroby. Kleszcze mają narząd gębowy przystosowany do ssania krwi i zaopatrzony w liczne ząbki, pomocne w utrzymywaniu się w skórze żywiciela.

Skoro w tym roku nie wybraliśmy się w rodzinne strony na ferie zimowe, to postanowiliśmy wynagrodzić babciom nieobecność ukochanego wnusia w marcu i pojechać do Polski na Wielkanoc.

Od kilku lat mieszkam w Belgii i muszę się przyznać, że miałam zdecydowanie więcej czasu na zwiedzanie, kiedy przyjeżdżałam tu jako turystka. Dzięki temu poznałam liczne muzea i ciekawe miejsca w Brukseli, Brugii czy Gandawie.

 

Zbliżające się lato to okres wzmożonych podróży wakacyjnych i urlopowych. Wiele z letnich wyjazdów odbywa się na trasach międzynarodowych i coraz częściej samolotami. Mimo tego, nie wszyscy pasażerowie znają swoje prawa w przypadku anulowań lub opóźnień lotów.

Tegoroczna premiera nowej wersji systemu Windows przypadła mniej więcej w trzydziestą rocznicę debiutu pierwszych okienek (rok 1985: Windows 1.0). Od tego czasu Windows znacznie ewoluował.

Mam przyjemność rozmowy z Emmanuelem Wiśniewskim, nowym nabytkiem Polonii Boitsfort, wychowankiem słynnego Anderlechtu Bruksela, zawodnikiem takich klubów jak K.S.C. Lokeren czy La Louvière, ale przede wszystkim piłkarzem, który całe serce oddał piłce nożnej.

Ci, którzy podróżują, zwłaszcza samolotem, wiedzą, jak ważne jest posiadanie dobrej walizki. Wielu z nas zdarzyło się odebrać uszkodzony bagaż po przylocie. A to rączka została urwana, to znów kółko odpadło lub po prostu walizka została zgnieciona, a plastik połamany.

Każdy z nas może stać się ofiarą wypadku. Co roku dochodzi w Belgii do setek tysięcy wypadków przy pracy. Według danych belgijskiego Funduszu Wypadkowego, w roku 2010 zdarzyło się 178 499 wypadków, w tym 82 śmiertelnych oraz 13 145 z trwałym uszczerbkiem na zdrowiu.

Jeszcze tylko chwila, jeszcze kilka dni i zaczną się wakacje. U mnie, w tym roku trochę inaczej, trochę na raty. Nasz syn kończy pierwszą klasę szkoły średniej, a córka jest w podstawówce, więc jego wakacje zaczynają się wcześniej.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Dzień Dziecka 2012
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Ani Mru Mru
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Miss Fitness
  • Bal Gimnazjalistów
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Budki Suflera

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices