Dziś jest , imieniny obchodzą:

Wakacyjna gorąca miłość

Miesiącem zakochanych jest niewątpliwie maj ze swoją wiosenną aurą sprzyjającą miłosnym zauroczeniom. Podobnie jest jednak i latem. Słońce, ciepłe letnie noce, wakacyjne i urlopowe wyjazdy oraz dużo wolnego czasu sprzyjają nawiązywaniu nowych znajomości przeradzających się niejednokrotnie w ogniste romanse. Te jednak, nie zawsze okazują się miłościami aż do grobowej deski. Przeciwnie, większość letnich namiętności znika wraz z pojawieniem się babiego lata, przemija wraz z powrotem do codzienności, a niekiedy i... męża, żony, narzeczonej czy stałego chłopaka.

 

Natura ludzka ma w sobie tajemniczy pierwiastek, który sprawia, że w sumie szybko się nudzi tym, co ma i szuka nowych wyzwań, podniet, atrakcji i rekordów do pobicia. Tak jest i w sferze uczuć, gdzie chęć zakochania się na nowo, poczucia po raz kolejny słynnych „motyli w brzuchu” sprawia, że nie umiemy się oprzeć – a może i nie chcemy – tajemniczemu brunetowi o piwnych oczach czy seksi blondynie w kusej mini. Słomiani wdowcy zapominają o legalnych małżonkach i przysiędze sprzed ołtarza, a wierne żony – tonące na co dzień w domowych obowiązkach i powtarzalności wykonywanych prac – chcą przeżyć przygodę, która pozwoli im zapomnieć o nużącej monotonii codzienności. I tak, pojawia się trudna do przezwyciężenia chęć przeżycia wakacyjnego szaleństwa, które nie tylko nas odmłodzi – jeśli wiodąca na torcie urodzinowym dwójka już dawno z niego zniknęła – ale też podniesie nasze ego czy wiarę we własną atrakcyjność fizyczną i seksualną.

Szczególny pociąg do podbojów miłosnych przypisuje się mężczyznom, którzy – kierowani wysokim stężeniem testosteronu – polują na nowe znajomości dające im możliwość zaspokojenia apetytu na łóżkowe historie. Jednak i kobiety też nie zawsze pozostają święte, tyle, że u pań najczęściej więcej miłosnego zauroczenia, wzdychania do przedmiotu adoracji i snucia romantycznych scenariuszy niż przejścia do czynu i wskoczenia do łóżka z poznanym na wakacjach przystojniakiem. Letniemu zakochiwaniu się bez pamięci – z finałem w atłasowej pościeli lub nie – najbardziej sprzyjają wyjazdy na zagraniczne urlopy do egzotycznych zakątków ziemi. Młodzi tubylcy o boskich ciałach na wzór greckiego Apollo – patrona piękna i przewodnika muz – kuszą roznegliżowanymi, mocno opalonymi torsami i zalotnymi spojrzeniami, białe kobiety o blond włosach. Trudno się oprzeć takiemu cudeńku, zwłaszcza gdy wybranką serca okazała się białogłowa dawno przez męża nieadorowana, której na co dzień nikt nie prawi komplementów, nie uwielbia, nie wychwala, nie podziwia. Wówczas, nowe uczucie, razi poczciwą kobiecinę jak piorun z jasnego nieba, przed którym nie ma się gdzie schować na złotej plaży pełnej kolorowych parasoli i smażących się jak pstrągi na patelni turystów. I choć się jeszcze broni resztkami sił i głosem sumienia, serce nie słucha i na widok uśmiechniętego ręcznikowego, bagażowego, kelnera, poganiacza wielbłądów, przewodnika lub leżakowego, wyrywa się z dorodnej piersi jak oszalałe. W zapomnienie idzie mąż – misiaczek, który już dawno zapomniał o czym marzy kobieta, a jego własna ślubna w szczególności. Starać się o nią już przecież nie musi, bo cyrograf podpisany przed księdzem lub urzędnikiem w urzędzie był tak dawno, że nikt daty ślubu nawet już nie pamięta, bo ta grubą warstwą kurzu w pamięci jest pokryta. Tak więc bogu ducha winna białogłowa, bez wcześniejszych zamiarów złamania szóstego przykazania, wpada – jak przysłowiowa śliwka w kompot – w ramiona uroczego tubylca.

Najgorsze, gdy wpada na dobre, po uszy, nie tylko bez pamięci zakochana, ale i z dzieckiem w drodze. Podobnie, gdy myśli o rzuceniu wszystkiego i związaniu się na stałe ze swoim kochankiem. Gdy miłość zupełnie ją otumania i sprawia, że nie docierają do niej słowa przyjaciółki czy kogoś rodziny. O tym, że namiętny kochanek co turnus ma inną. O tym, że chce od niej wyłudzić nie tylko darmowy seks, ale i pieniądze, prezenty czy wizę do Europy. Opamiętanie przychodzi najczęściej niespodziewanie i jest jak kubeł zimnej wody na zaślepioną uczuciem damę. Może mu towarzyszyć debet na koncie, dług do spłacenia lub też problemy z urzędem imigracyjnym. Do tego jeszcze dochodzi gorzkie rozczarowanie, krokodyle łzy i czarna rozpacz. No i wstyd. Przed ludźmi, przed rodziną, przed mężem, przed samą sobą. Za naiwność, za głupotę, za brak przezorności. Stąd też lepiej pamiętać, że tak naprawdę niewiele letnich historii miłosnych kończy się happy endem. Większość z nich to ulotne jak chwile romanse, po których najczęściej pozostają jedynie wspomnienia, czasem cierpienia. Dobrze więc się zastanowić, czy warto się wikłać w miłosne gierki, a jeśli już, to z zachowaniem umiaru i choć odrobiny rozsądku, bo te jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziły.

Edyta Wiśniewska

Polecamy

Bogna ma mieszane uczucia za każdym razem kiedy wraca z Polski do Belgii. Nie tylko nie jest pewna tego, które z tych miejsc nazwać domem, ale już same emocje są dwojakie.

Może jakaś mała metamorfoza poprawi nam humor, odmłodzi i sprawi, że będziemy wyglądać modnie, czuć się lepiej, nie omijając nowych trendów?

 

Długi, majowy weekend to doskonała okazja na spędzenie kilku dni poza domem.

Celem 26. Finału WOŚP będzie pozyskanie środków „dla wyrównania szans w leczeniu noworodków”. Brukselski finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy odbędzie się w dniu 14 stycznia 2018, ma on już swoją tradycję i swoje sukcesy.

Osoby osiągające dochody w przynajmniej dwóch państwach członkowskich powinny płacić składki na ubezpieczenie zdrowotne tylko w jednym z tych Państw.

Wyborcy przebywający w dniu wyborów za granicą będą mogli wziąć udział w głosowaniu, jeżeli posiadają ważny polski paszport lub dowód osobisty oraz zostaną wpisani na podstawie osobistego zgłoszenia do spisu wyborców sporządzonego przez konsula właściwego terytorialnie dla mie

Maj od dziecka kojarzy mi się z konwaliami i bzem. Zapach tych roślin towarzyszył mi każdej wiosny przez całe życie spędzone w Polsce. Maj to także nasze święto narodowe oraz niedzielne uroczystości dzieci przystępujących do pierwszej komunii świętej.

Każdy rodzic przynajmniej raz usłyszał od dziecka takie słowa – „Nudzę się!”. Co wtedy robimy? Jedni rodzice dają dziecku telefon, tablet, komputer, pilot do telewizora i mają młodego z głowy.

Masz pieniądze, a nie masz towaru w sklepie – dziś taka sytuacja wydaje się nieprawdopodobna. Jednak przez całe dziesięciolecia istnienia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w takim właśnie absurdzie żyliśmy między Tatrami a Bałtykiem.

W wolnym tłumaczeniu – „cicho sza”? Historia kabaretu ANI MRU MRU nie jest długa, bo sam kabaret nie jest aż taki stary. „Publiczność młodnieje i ładnieje razem z nami” – tak twierdzą. Kabaret powstał we wrześniu 1999 roku.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Bal Gimnazjalistów
  • Ani Mru Mru
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Krakus
  • Miss Fitness
  • Dzień Dziecka 2012
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Koncert Budki Suflera

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices